Facebook a spersonalizowana reklama

Facebook umożliwia spersonalizowaną reklamę.Kto w dzisiejszych czasach nie zna Facebooka? Chyba nikt. Portal jest postrzegany przez wielu jako fenomen umożliwiający kontakt ze znajomymi, poznawanie nowych ludzi i… promocje naszych produktów.

Tam, gdzie wielka masa ludzi, tam olbrzymie zyski. Wszystko to oczywiście odbywa się kosztem konsumentów. Julian Assange sam rzecze, że Facebook to

najbardziej przerażająca machina do szpiegowania, jaką kiedykolwiek wynaleziono.

Słowa odważne. Ale gdy człowiek sam się nad tym wszystkim zastanowi, to czy w rzeczywistości tak właśnie nie jest? Zapewne pojawi się pytanie, po co obcym Twoje dane. Cytując poczciwego internautę z Onetu:

Co instytucjom szpiegowskim calego świata daje moja lista znajomych? Nie jestem politykiem, nie jestem przestepca. Zatem co im daje sledzenie?

Chodzi tutaj o spersonalizowaną reklamę. Handlowcy (my także) już zacierają ręce.

Wyobraźcie sobie, że każdy otrzymuje wiadomości mailowe zgodne z ich zainteresowaniami. Takie coś już było, wykorzystywane jest to np. na WP czy Tlenie. Facebook poszedł dalej. Portal zna przecież ich prawdziwe zainteresowania! Czy sugerowanie się chociażby danymi podawanymi często przy rejestracji jest właściwe? Ludzie zaznaczają „na szybkiego”, aby jak najszybciej się zarejestrować. Facebook ma przecież możliwość wglądu w ich „like it” i grupy na których się udzielają. Poprzez analizę takich czynników może naprawdę coś porządnie im sprzedać.

Nasuwa się inna kwestia: komu odbiorca reklamy najbardziej zaufa? Specom od marketingu? Nie. Znajomi są odpowiedzią. Wystarczy prowadzić np. konkursy, w których zachwala się znajomym różne produkty w zamian za nagrody. To już jest lepsze, ale nie zapominajmy o możliwościach pozytywnego kreowania sklepu.

Są dwie drogi wzmocnienia wizerunku na Facebooku.

Popularna jest droga na skróty, czyli kupno fanów przydzielanych na stronę. Tym więcej lubiących ludzi, tym bardziej klient zaufa danej stronie i kupi coś na niej. Oczywista reakcja – ktoś im zaufał (i to wielu ludzi!), ja też mogę. Standardem już są takie oto ogłoszenia na popularnych serwisach aukcyjnych.

Kupno i sprzedaż znajomych to normalny proceder prowadzący do wzrostu popularności.

Drugą drogą jest jakościowe pozyskiwanie fanów poprzez różne promocje, konkursy, aktywność w różnych dyskusjach. Wszystko sprowadza się do tego samego (tak naprawdę): sprzedać jak najwięcej towaru ludziom, którzy praktycznie Ci ufają.

Wszystkim oczywiście bardzo podoba się Social Media. Rynek usług się rozwija, producenci mają nowe możliwości. Czas to wykorzystać, więc promując swój sklep internetowy nie zapomnij o Facebooku.

P.S.

Artykuł proszę traktować jako wstęp do omawiania Facebooka jako platformy promocyjnej.

Zostaw odpowiedź